Gdzie podziałam się ja?
„To pytanie nie ma w sobie ani winy, ani załamania. Ma w sobie tęsknotę. A tęsknota za sobą — to początek powrotu."
Łagodny przewodnik dla pracujących mam, które wciąż coś sobie obiecują „na potem".
Jeśli to czytasz, prawdopodobnie nie masz teraz czasu. Bo coś się gotuje, ktoś woła, telefon piszczy. Zostań ze mną na chwilę. Nie sprzedaję tu rewolucji ani magicznych pięciu kroków. Mam coś spokojniejszego — i być może dokładnie to, czego potrzebujesz.
poniedziałek, 6:47 — jeszcze nikt nie wstał
Bywają takie wieczory, kiedy kładziesz się i myślisz: gdzie dziś byłam? Ogarniałaś. Robiłaś. Dowoziłaś. Ale siebie zgubiłaś jeszcze przed śniadaniem.
Wiesz wszystko o wszystkich. Kiedy kończy się ich pasta do zębów. Kto kogo zaprasza na urodziny. Czy w lodówce jest mleko. To nie magia — to twoja głowa, w której mieszka cały dom.
Czasem dochodzi do ciebie, że tak nie da się długo. Że gdzieś z tyłu czeka coś, co nazywają wypaleniem. Nie chcesz tam dotrzeć — ale boisz się, że jesteś bliżej, niż myślisz.
Pierwszy tydzień w żłobku, potem trzy w domu. Telefon do szefa. Próbujesz nie oszaleć w tym kołowrotku.
I jest jeszcze on. Dobry człowiek. Pomaga, kiedy poprosisz. Ale tak bardzo czujesz, że dźwigasz to wszystko sama.
Wiem. Sama tu byłam.
Kasia, w środę po południu. Dom, kawa, dzieci gdzieś w tle.
Kilka słów o mnie
Mam 39 lat, dwójkę dzieci i męża. Moja rodzina to to, co najbardziej kocham na świecie — i to, z czego jestem najbardziej dumna. Mam wokół siebie ludzi, dla których chce mi się rano wstawać.
Ale nie zawsze było tak.
Kilka lat temu byłam dokładnie w tym miejscu, w którym być może jesteś ty teraz. Pamiętałam wszystkie szczepienia, urodziny w przedszkolu, kiedy kończy się szampon, co kto lubi do śniadania. A o sobie zapomniałam. Wieczorem nie wiedziałam, czego chcę. Rano nie wiedziałam, czy mam siłę. Kochałam swoich nad życie — ale siebie traciłam po kawałku każdego dnia.
Nie znalazłam żadnej cudownej metody. Nie wstaję o piątej rano. Nie medytuję godziny dziennie. Po prostu — po małych próbach, błędach, rozmowach i decyzjach — wróciłam do siebie. Bez wielkiej rewolucji. Bez „naprawiania" męża. Po cichu, po swojemu.
Dziś mogę powiedzieć z ręką na sercu: jestem szczęśliwa. I uważam, że ty też możesz. Nie kiedyś, nie jak dzieci podrosną — teraz, krok po kroku, w tym samym życiu, które już masz.
Dlatego napisałam ten ebook. Nie jako ekspertka z piedestału, nie jako coach z certyfikatami. Jako kobieta, która przeszła to, co ty teraz przechodzisz, znalazła swoją drogę — i bardzo chce ci ją po cichu podać.
Nie napisałam tego sama. Każdy rozdział przepracowałam razem z psycholożką — która sama jest mamą. Robiłyśmy to wspólnie, żeby to, co tu znajdziesz, naprawdę miało wartość — nie było kolejnym poradnikiem z internetu.
W środku
Rozdziały, w których nazywamy to, co przeżywasz — żebyś poczuła, że nie zwariowałaś.
Łagodne ćwiczenia, do których wracasz, kiedy masz pięć minut przy kawie.
Szablony do druku — twoja niewidzialna lista, audyt głowy, plan na chore dziecko.
Rozmowa z partnerem napisana spokojnym słowem — bez awantury, bez ultimatum.
Każda wskazówka i każdy szablon — przepracowane wspólnie z psycholożką, która sama jest mamą. Bez teorii z internetu. Z czyjegoś doświadczenia.
130 stron, 15 rozdziałów, 14 szablonów. PDF + EPUB. Czyta się na telefonie.
Zajrzyj do środka
„To pytanie nie ma w sobie ani winy, ani załamania. Ma w sobie tęsknotę. A tęsknota za sobą — to początek powrotu."
„Wymienimy ją razem, po cichu, bez wyrzutów. Nie po to, żeby się obrazić. Po to, żebyś zobaczyła, ile naprawdę dźwigasz."
„Bo jesień przyjdzie, czy chcesz, czy nie. A ty zasługujesz na to, żeby mieć przy sobie spokojny plan, nie zaginanie rzeczywistości."
Pierwsze głosy
Pierwszy raz miałam wrażenie, że ktoś rozumie. Czytałam wieczorem, w ciszy, i poczułam ulgę.
Nie czuję się jak na warsztacie. Czuję się, jakby ktoś mi towarzyszył. Wracam do rozdziałów po kawałku, bez presji.
Najbardziej zaskoczyła mnie rozmowa z partnerem. Spokojna. Bez awantury. Działa.
Sprawa pieniędzy
Tyle, co duże zakupy w warzywniaku. Wybrałam taką cenę świadomie — żeby ten ebook trafił do każdej z was, niezależnie od domowego budżetu.
Dla porównania: jedna wizyta u psychologa to dziś około 200 zł. Ten ebook to kilkanaście takich rozmów przepracowanych z moją psycholożką — zebrane spokojnie w jednym miejscu, do którego wracasz, kiedy potrzebujesz.
Jeśli przez 14 dni poczujesz, że to nie dla ciebie — napisz mi i zwrócę pieniądze. Bez pytań. Bez tłumaczenia się.
Płatność jednorazowa. Bez subskrypcji. Bez dopłat. Bez maili każdego tygodnia. Dostajesz plik i jesteś u siebie.
Często pytacie
Na koniec
Nie chcę cię nakłonić. Chcę, żebyś poczuła, że masz w to wejść z własnej decyzji. Jeśli czytając to, coś w tobie powiedziało „tak" — chodź. Zaczekam tam, w środku.
— Kasia